Może odszedłeś, kiedy coś się rozpadło. Może nic dramatycznego się nie stało: po prostu odpłynąłeś, jeden spokojny tydzień za drugim, i minęły lata. Tak czy inaczej, jesteś tu i pytasz. Oto szczera odpowiedź, i jest lepsza, niż się spodziewasz.
Tak — możesz wrócić. Dziś, taki, jaki jesteś, z latami, które wciąż na tobie ciążą. Nie na członkostwo próbne, podczas którego Bóg decyduje, czy mówisz poważnie. Oto, co Biblia naprawdę pokazuje o ludziach, którzy odeszli i wrócili do domu.
Jezus opowiedział historię dokładnie o tym: o synu, który wziął wszystko, odszedł i zmarnował lata. Zdanie, o którym wszyscy zapominają: ojciec zobaczył go, „gdy jeszcze był daleko", i pobiegł (Łukasza 15:20). Nie da się zobaczyć kogoś z daleka, jeśli nie patrzy się na drogę. Przez te wszystkie lata myślałeś, że o tobie zapomniano. On patrzył na drogę.
Bóg składa obietnicę ludziom, którzy zmarnowali całe okresy swojego życia: „I wynagrodzę wam lata, które pożarła szarańcza" (Joela 2:25). On nie udaje, że tych lat nie było — On je wynagradza. Ludzie, którzy wracają po długim czasie z daleka, często niosą głębię i szczerość, których ci, co nigdy nie odeszli, szukają dziesiątki lat. U Niego nic się nie marnuje. Nawet pustynia.
Syn przygotował mowę: „uczyń mnie jednym z najemników twoich". Ojciec nie dał mu jej dokończyć: szata, pierścień, uczta. Słowa samego Jezusa: „tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz" (Jana 6:37). Bez wyjątków: żadna sprawa, żadna historia.
Zwykle to nie wątpliwości co do Boga. To jedna z trzech rzeczy: wstyd — przez lata z dala od Niego wydarzyło się zbyt wiele i nie wyobrażasz sobie stanąć z tym przed Nim. Zażenowanie — ludzie znali cię jako wierzącego, a powrót oznacza przyznanie, że odszedłeś. Albo pułapka czekania — „wrócę, jak poukładam sobie życie", co po cichu zamienia się w nigdy.
Przyjrzyj się każdej z nich uczciwie. Wstyd? Po to był krzyż — On wybaczył gorsze rzeczy niż twoje, i jest to zapisane. Zażenowanie? Każdy w tej historii wybrał zły powód do wstydu: na uczcie nikt nie rozmawiał o chlewie. A pułapka czekania ma jedną wadę: nie da się poukładać życia z dala od Tego, który je trzyma w całości. To wracanie tyłem naprzód.
„I wynagrodzę wam lata, które pożarła szarańcza."Joela 2:25
Pismo jest pełne tych, którzy odeszli, a potem stali się częścią historii. Żadnego z nich nie postawiono na okresie próbnym.
Piotr nie odpłynął powoli — przysiągł, trzy razy, że nigdy nie znał Jezusa, w noc, w której liczyło się to najbardziej. Po zmartwychwstaniu Jezus zrobił mu śniadanie, zadał trzy pytania, po jednym na każde zaparcie, i oddał mu klucze do wszystkiego (Jana 21). Ten, który odszedł najgłośniej, został przywódcą. Tak Bóg traktuje powracających.
Jonasz dostał powołanie i wsiadł na statek płynący w drugą stronę. Kiedy wszystko poszło na dno, dosłownie, zapis mówi: „I doszło Jonasza słowo Pana po raz drugi" (Jonasza 3:1). Bóg daje drugie powołania. Plan nie umarł, kiedy od niego odszedłeś.
Syn marnotrawny dostał wszystko z góry i spalił to: lata, pieniądze, dobre imię. Jego mowa powrotna miała trzy zdania, a ojciec pozwolił mu wypowiedzieć tylko dwa. Ucztę przygotowywano już wtedy, kiedy on jeszcze ćwiczył przeprosiny.
Niektórzy nie odeszli od Boga — odeszli od kościoła, który ich zranił, a Bóg został włączony do tego odejścia. Jeśli to o tobie: to, co cię spotkało, mogło naprawdę być złe, a powrót do Boga nie oznacza powrotu do tamtego budynku. Oznacza powrót do domu, do Niego — a potem znalezienie zdrowych ludzi. Chętnie pomożemy ci ich znaleźć.
To nie proces. Nie okres próbny. Trzy szczere kroki: Zawróć — przestań się oddalać, spójrz Mu w twarz. Powiedz Mu — prostymi słowami: odejście, lata, wszystko. Idź — krok po kroku, nie sam. Pierwszy krok możesz zrobić teraz, gdziekolwiek jesteś.
„Boże, minęły lata i Ty znasz każdy z nich. Nie chcę już być daleko. Wierzę, że Jezus umarł i zmartwychwstał za mnie — także za to, że odszedłem. Wybacz mi, wynagrodź te lata i znów przejmij ster mojego życia. Wracam do domu. Amen."
Chcesz pełną modlitwę i miejsce, żeby się pod nią podpisać? → Przeczytaj ją tutaj
Jeśli to odmówiłeś — nie wracaj do domu sam. Podpisz się pod pełną modlitwą, a prawdziwy człowiek z Embassy of the Kingdom przejdzie z tobą kolejne kroki: od czego zacząć czytanie, zdrowy kościół blisko ciebie, ludzie, którzy nie każą ci tłumaczyć się z tych lat. Bez nacisku, bez spamu — otwarte drzwi.
Tak — i Biblia nie mogłaby być w tym jaśniejsza. We własnej historii Jezusa o synu, który odszedł, ojciec widzi go, „gdy jeszcze był daleko", i biegnie do niego (Łukasza 15:20). Nie wykład w drzwiach, nie okres próbny — biegnący ojciec. Te lata mają znaczenie dla ciebie; dla Niego nie są przeszkodą.
Piotr wiedział lepiej niż ktokolwiek — chodził z Jezusem trzy lata — a i tak zaparł się Go trzy razy w jedną noc. Jezus osobiście go przywrócił, przy śniadaniu, i oddał mu jego powołanie (Jana 21). Odejście z otwartymi oczami cię nie dyskwalifikuje. Powrót z otwartymi oczami to właśnie jest pokuta.
Nie. Syn z Łukasza 15 wrócił do domu pachnąc chlewem, z wyćwiczoną mową i niczym więcej — a ojciec przerwał mu tę mowę, żeby go objąć. Przychodzisz taki, jaki jesteś; zmiany dokonuje Bóg. Czekanie, aż będziesz „gotowy", to tylko dłuższe trwanie z daleka.
Dopóki oddychasz, nie jest za późno. Umierający złoczyńca zwrócił się do Jezusa, mając minuty życia, i usłyszał: „Dziś będziesz ze mną w raju" (Łukasza 23:43). Jeśli jemu wystarczyły minuty, twoje lata nie są dla ciebie za długie.
Powrót do Boga to nie to samo, co powrót do budynku, w którym to się stało — Bóg nie jest tamtym kościołem, a to, co cię zraniło, mogło naprawdę być złe. Ale nie przeżywaj wiary w samotności na zawsze; rany goją się w dobrym towarzystwie. Napisz nam, w jakim mieście mieszkasz, a osobiście pomożemy ci znaleźć kościół, który głosi Chrystusa i dba o ludzi — to dosłownie to, czym zajmuje się Ambasada.
Zacznij dziś, od słów: powiedz Bogu, że wracasz. Strona z modlitwą na tej witrynie prowadzi cię krok po kroku i pozwala złożyć podpis. Potem czytaj Ewangelię Jana, rozdział dziennie, i powiedz jednej osobie, co zrobiłeś. I przyjdź na studium biblijne — w środy o 19:00, jeśli jesteś w Miami, albo napisz do nas, a wskażemy ci jedno blisko ciebie.